Jesteś tutaj  :

Pojezierze Iławskie    /   Historia   /    Ludzie   /  Georg Steenke

Georg Jacob Steenke, wizjoner na lata

Georg Jacob Steenke urodził się 30 czerwca 1801 w Królewcu.

Jego ojciec, Johann Friedrich Steenke był kapitanem portu w Pilawie. W 1817 roku powołał do życia pierwszą morską służbę ratowniczą. Ojciec jest też autorem "Podręcznika pilota albo wskazówek, jak wejść bez pilota do portu w Pilawie w czasie sztormu" ('The Pilot's Substitute or Directions how to enter the Port of Pillau in a Storm without a Pilot') wydanego w 1819 r. Dziadek, Gottfried Steenke, był pilotem morskim w Królewcu.

 

Młody Georg Steenke studiował prawo, jednak śmierć ojca, który zatonął w 1818 r. przy ratowaniu angielskiego żaglowca, uniemożliwiła mu ich kontynuację. Rozpoczął więc naukę u mistrza ciesielskiego. W 1828 roku podjął studia na Akademii Budownictwa w Berlinie. Ukończył ją z tytułem mistrza budowlanego. W roku 1833 r. młody budowniczy ukończył  Kanał Sekenburski, ( dzisiaj Primorskij Kanał ) w dolnym dorzeczu Niemna, łączący rzekę Gilgę z Pregołą, którego wykonanie zlecił mu właściciel okolicznych posiadłości, hrabia Keyserling. Następnie przyjechał do Elbląga, z polecenia służbowego. Został inspektorem grobli i wałów, na Żuławach Wiślanych. W Elblągu opracował projekt połączenia jezior Pojezierza Iławskiego i budowy Kanału Elbląskiego.

 

Wcześniej podczas podróży służbowych inż. Steenke poznał działanie pochylni w Anglii, a w 1850 r. zespołu 23 pochylni i 25 zwykłych śluz na liczącym ok. 160 km Kanale Morisa,  wybudowanym w latach 1825-1831 i łączącym Legigh, dopływ Susquehannach z Nowym Jorkiem. Angielskie rozwiązania pochylni skreślił jednak szybko, gdyż dotyczyły one małych jednostek pływających. Natomiast rozwiązanie amerykańskie miał sporo wad, ponieważ do przetaczania statków przez wzniesienia zużywano zbyt dużo wody i z tego powodu moc maszynowni „zwiększano” poprzez zasilanie węglem kopalnianym (antracytem).  Zaprojektował rozwiązanie, dzięki któremu statki mogły pokonać blisko 100-metrową różnicę poziomów wody pomiędzy akwenami stanowiącymi część kanału. Rozwiązaniem stały się pochylnie z suchym grzbietem, na które wpływają statki, przewożone następnie do kolejnego akwenu.

 

Inżynier Steenke za punkt odniesienia (bazowy) przyjął lustro wody Jezioraka. To zaś spowodowało, że musiał wyrównać lustra jezior znajdujących się na przebiegu kanału i tak m. in. lustra jeziora Piniewo i Sambrod obniżył o 5,62 m (!), jez. Ruda Woda o 4,25 m, a jezior Bartężek i Ilińskiego o 1,54 m. Dodatkowo małe różnice poziomów w przestrzeni Miłomłyna i jez. Drwęckiego zostały zniwelowane przez dwie śluzy „Miłomłyn” i „Zielona”. Nadmiar wód ze wspomnianych jezior odprowadził do Drwęcy, a stąd do Wisły. Problemem był także poziom jeziora Karnickiego, o wiele niższy niż lustro jeziora Drwęckiego. Tutaj inż. Steenke wpadł na niespotykany dotychczas pomysł i wybudował w najwęższej części jeziora Karnickiego akwedukt długości 485 m, tj. dwie równoległe groble do których wprowadzono wodę znajdującą się wyżej niż lustro jez. Karnickiego.

 

 U schyłku swego życia zamieszkał wraz z żoną w wybudowanej przez siebie willi w Czulpie na jeziorem Ruda Woda koło Małdyt. Mówiono wówczas, że inż. Steenke zamieszkał „pośrodku dzieła swojego życia”. Jeden z jego gości tak opisywał posiadłość inż. Steenke:

 „Ponieważ słońce chyliło się ku zachodowi, pośpieszyłem by zdążyć na serdeczne zaproszenie do Czulpy. Kilkaset kroków prowadziła wąska ścieżka przez wysokie pola zbóż, których kłosy pochylały się coraz niżej i oczekiwały kosy. Zaskakujący był przepiękny widok przy końcu pól. Przede mną rozciągało się jeziora Ruda Woda, jego szeroka, czysta, błyszcząca w ostatnich promieniach słońca powierzchnia wody, otoczona dookoła lasami, a na wysuniętym, całkiem stromym cyplu – świetnie położona willa. Zostałem przyjęty bardzo gościnnie i poprowadzony do otoczonej dzikim winem werandy – od strony jeziora. Tu zebrało się już wesołe grono krewnych i przyjaciół. Zanim się ściemniło, obejrzałem sobie park z najrozmaitszymi grupami drzew i krzewów ozdobnych. Wszystko to dzieło Steenke’go, także świetny dworek wiejski. Nic dziwnego, że właściciel nie chce się z nim rozstać, mimo kuszących ofert, zaproponowanych mu po ukończeniu dzieła (tj. budowy kanału)”.

 

 W willi inżyniera Steenke gościł m.in. następca tronu Fryderyk, późniejszy cesarz Fryderyk III (1831-1888) i marszałek hr. von Moltke (1800-1891), zwycięzca wojen z Danią, Austrią i Francją. Pewnego razu sędziwy zwycięzca spod Sedanu poplamił sobie serwowaną przez żonę inż. Steenke kawą z czekoladą, swoje wytworne, śnieżnobiałe spodnie wojskowe. Udał się niezwłocznie do kuchni, gdzie służąca domowa próbowała te spodnie oczyścić. Gdy marszałek oczekiwał w męskim dessous, na ten moment wszedł następca tronu. Sytuacja była doprawdy niedwuznaczna, a w kilka lat później rosła do rangi historyjki chętnie opowiadanej „w towarzystwie”.

 

Willa w Czulpie jako pierwsza w okolicy pokryta została dachówkami cementowymi z fabryki Petera Jantzena i musiały być one dobrej jakości, skoro Steenke prezentował je w czasopiśmie „Deutsche Bauzeitung”. Piękny dworek inż. Steenke został zniszczony w 1945 r., a w  Muzeum Kanału w Buczyńcu można oglądać dzisiaj jedynie resztki terakoty z jego dawnej kuchni.

 

Budowniczy kanału zmarł 22 kwietnia 1884 r. w Elblągu. Miejsce pochówku niestety nie jest znane. Nadano mu honorowe obywatelstwo dwóch miast: Elbląga i Miłomłyna. W roku 1872 w pobliżu pochylni Buczyniec stanął obelisk upamiętniający inżyniera, od II wojny światowej, do 1987 roku przechowywany był w magazynie, obecnie powrócił na swoje pierwotne miejsce.

Georg Steenke, historia

mapa strony   I   Administrator I   Creativity Active Studio  2014 -2017 ©    I