Żeromski

Żeromski Stefan

. . . to opowieści o postaciach historycznych lub uważanych za historyczne . . . 

Żeromski Stefan

Żeromski Stefan

Żeromski Stefan urodził się 14 października 1864 r. w Strawczynie koło Kielc. Pochodził z zubożałej rodziny szlacheckiej. Ojciec był dzierżawcą folwarków. Młody Żeromski Stefan w 1873 r. „pobierał nauki” w szkole podstawowej w Psarach a następnie w gimnazjum w Kielcach. Doświadczenia z tego okresu wykorzystał w powieści „Syzyfowe prace”. Ze względów finansowych nie uzyskał matury ale podjął studia w Instytucie Weterynarii w Warszawie.

Po pierwszych sukcesach literackich podjął pracę jako guwerner w dworach szlacheckich, m.in. w Nałęczowie, gdzie poznał swoją przyszłą żonę Oktawię (świadkiem na ślubie był Bolesław Prus). Żeromski Stefan był znany również pod pseudonimami Maurycy Zych, Józef Katerla (panieńskie nazwisko matki i Stefan Iksmoreż (ananim).

Protestując przeciw stosunkom panującym wrócił do Warszawy, gdzie w latach 1897-1903 pracował w Bibliotece Ordynacji Zamoyskich. Książki Żeromskiego stawały się coraz bardziej popularne, a sytuację materialną poprawiły nieco honoraria za „Ludzi bezdomnych”. Powieść przyjęto bardzo dobrze, stała się nawet bestsellerem – dla jednych była programem działania, dla innych wyciskaczem łez.

Związany z ruchem niepodległościowym, po wybuchu I wojny światowej Żeromski Stefan zgłosił się w 1914 r. do Legionów. Żywo interesował się polityką. Uczestnicząc w akcji plebiscytowej zjeździł Warmię i Mazury, pisał o Śląsku, Wielkopolsce i Pomorzu. Anegdota przedstawia jego rozmowę z Piłsudskim – jedynym równym mu w ówczesnej Polsce autorytetem. Gdy Piłsudski, nie przekonany widać wywodami pisarza, powiedział w końcu: „Mam w dupie pańskie ziemie zachodnie„, Żeromski odpowiedział przed trzaśnięciem drzwiami: „A ja mam w dupie pańskie ziemie wschodnie„.

Po 1918 roku Żeromski Stefan nadal aktywnie wspierał i współtworzył II Rzeczpospolitą. Pierwsze lata niepodległości i ostatnie lata życia pisarza obfitowały w jego osobiste zaangażowanie w sprawy polityczne i społeczne. Podczas plebiscytu na Warmii i Mazurach razem z Janem Kasprowiczem i Władysławem Kozickim agitował na rzecz przyłączenia tych ziem do Polski.

Miejscem docelowym dla tej grupy był Kwidzyn. Odwiedziła ona również Sztum, Malbork i Iławę. Według niepotwierdzonych informacji przedstawiciele bojówek niemieckich planowali zamach na Pisarza ale „szczęśliwym trafem” (sprawnie zadziałał polski wywiad) data przybycia do miasta przesunęła się o 4 dni. Podczas podróży Żeromski, Kasprowicz i Kozicki brali udział, choć w niewielkim zakresie, w przed plebiscytowych spotkaniach i zebraniach politycznych. Starali się wspierać polski żywioł i popularyzować polski punkt widzenia. Ich celem było także rozpoznanie stanu rzeczy i układu sił. W dalszej perspektywie, po powrocie, zamierzali przedstawić opinii publicznej w kraju sytuację na Warmii, Mazurach i Powiślu. Ich działania na terenach plebiscytowych były z wiadomych powodów (wywiad niemiecki) owiane tajemnicą i niewiele o ich przebiegu wiadomo. 

Żeromski, Kasprowicz i Kozicki

W czerwcu Kasprowicz, Kozicki i Żeromski wydali odezwę wzywającą społeczeństwo do obrony polskości ziem położonych w Prusach Wschodnich. „Brońmy Polski piastowskiej! – pisali. – Brońmy granic zachodnich! Śląsk potrzebny nam jest dla ciała, Pomorze dla duszy, bez której ciało więdnie i zamiera. Poniechanie tej obrony, choćby najmniejsze uszczuplenie tych granic, bram, którymi nie przesączać, ale przelewać się będzie zalew, mający prędzej czy później pochłonąć nas na zawsze”. Odezwa ta została wręczona marszałkowi sejmu, jako przewodniczącemu Centralnego Komitetu Plebiscytowego, oraz wydrukowana w prasie ogólnopolskiej. Ponadto ukazało się w prasie kilka artykułów i wywiadów.

Żeromski Stefan w liście do Józefa Piłsudskiego:

Na życzenie Ministerium Spraw Zagranicznych udałem się w okolice Kwidzyna, Malborka, Sztumu itd. dla przedplebiscytowego przypatrzenia się stanowi rzeczy. Po rozejrzeniu się w stosunkach i zapoznaniu z ludźmi przyszedłem do przekonania, że te kraje będą dla nas stracone na zawsze, o ile wojsko polskie nie wkroczy tutaj i nie zajmie ich mocą oręża. Jak by się to dokonać mogło – na drodze wojny czy na drodze samowolnej – to jest rzecz rządu polskiego. Jedno jest pewne, że jeśli Polska chce posiadać Gdańsk, musi posiadać przede wszystkim kolej Warszawa–Mława–Malbork–Gdańsk. Mazury Pruskie same przez się musia­łyby być zajęte, gdyż za Polską głosować nie będą. Okolice czysto polskie, ludzie wołający wielkim głosem na zebra­niach o wkroczenie wojska polskiego, znakomicie zagospo­darowane miasta, jak Sztum, Kwidzyn – które staną się polski­mi po upływie dwu–trzech miesięcy, jak staje się już polskim Grudziądz, Tczew, Gniew itd. – nie mogą zostać poza Pol­ską i nie mogą być oddane Niemcom na zagładę.

Raczy Czcigodny Pan Naczelnik wybaczyć, że zatrudniam go tymi swymi myślami, nie będąc do tego upoważnionym. Uważałem jednak za konieczne wskazać wszystkim gorącym ludziom tutejszym ten kierunek, to jest kierunek zwrócenia się do Naczelnika Państwa za przede wszystkim nieodzow­ny. Jest to głos powszechny, a nawet krzyk powszechny tu­tejszych ludzi.

Orłowo, 10 czerwca 1920 r.

[Stefan Żeromski, Listy 1919–1925, Warszawa 2010]

11 lipca 1920 roku na terenach Powiśla, Warmii i Mazur odbył się plebiscyt, który zadecydował o kształcie granic II RP. Choć wynik plebiscyty był niekorzystny dla Polski, miał duży wpływ na kształtowanie się lokalnej tożsamości. W całości za przyłączeniem do Polski opowiedziały się tylko cztery gminy mazurskie (trzy w pow. ostródzkim i jedna w okręgu nidzickim), cztery warmińskie (trzy w pow. olsztyńskim ziemskim i jedna w okręgu Reszel)[potrzebny przypis] oraz 25 leżących na Powiślu.

W rezultacie plebiscytu na Mazurach przyłączono do Polski wsie Lubstynek, Napromek oraz Groszki, a na Powiślu – Małe Pólko, Nowe Lignowy, Kramrowo, Bursztych i Janowo. Do Polski również ze względów gospodarczych przyłączono port rzeczny w Korzeniewie bez samej wsi Korzeniewo (inaczej Kurzybrak) oraz przyczółek mostowy w Opaleniu.

Pomnik Żeromskiego w Iławie
Żeromski Stefan, pomnik w Iławie

W uznaniu zasług dla Pisarza wdzięczni mieszkańcy współczesnej Iławy postawili pomnik upamiętniający zaangażowanie Żeromskiego „w sprawę polską”

Iława „pamięta” organizując okolicznościowe spotkania mieszkańców z „historią” pod pomnikiem Pisarza.

Opracowano na podstawie :
• @Jacht Czarter dostęp 2009 r.
• Zdjęcia, zbiory własne, Internet

ludzie, alicki józef, behring emil, bonaparte napoleon, gustedt jenny, herman edelgard, hindenburg paul, kirst hans, lemke elisabeth, majewski henryk, minkowski aleksander, nienacki zbigniew, raabe eleonora, steenke georg, stieff hellmuth, szamlewski edmund, szendzielarz zygmunt, tetzlaff adolf, toeppen max