Jesteś tutaj  :

Pojezierze Iławskie    /   Region    /    Wsie   /   Ogrodzieniec

Ogrodzieniec, banicja Hindenburga

Ogrodzieniec koło Kisielic gmina IławaOgrodzieniec (niem. Neudeck, niemiecka nazwa Neudeck pochodzi pewnie od pruskiego "Najdekai"). Wieś sołecka w województwie warmińsko-mazurskim, w powiecie iławskim, w gminie Kisielice. W 2010 roku szacowana liczba ludności  338 osób.

 

Wieś położona 2 km od Kisielic. Została założona w roku 1320 r. przez zasadźcę Alberechta, który na mocy przywileju nadanego mu przez kapitułę pomezańską razem z prawem założenia wsi otrzymał w dziedziczne posiadanie karczmę. Wioska w 1414 roku została tak doszczętnie zniszczona podczas toczącej się między Polską a Krzyżakami wojny głodowej, że jeszcze do roku 1543 zamieszkiwało w niej tylko dwóch gospodarzy.

 

Wieś jakich wiele w Polsce. Niczym by się nie wyróżniała, gdyby nie fakt, że żył tu i mieszkał Paul von Hindenburg - prezydent Republiki Weimarskiej, pogromca Rosjan pod Tannenbergiem ( Sudwa koło Olsztynka ).

 

Założycielem gniazda rodzinnego Hindenburgów w Ogrodzieńcu był pochodzący z Falkenburga w Nowej Marchii pułkownik Otto Friedrich von, Hindenburg, któremu za wybitne zasługi oddane w dwóch wojnach śląskich toczonych z Austrią, Król Fryderyk Wielki nadał leżące po dwóch różnych stronach Kisielic dwa dobra ziemskie Neudeck (Ogrodzieniec) i Limbsee (Limża).

 

Gdy pułkownik Otto Fredrich von Hindenburg dnia 10 stycznia 1722 roku zmarł bezdzietnie, majątki odziedziczyły po nim jego siostry Zofia i Barbara. Po ich śmierci kolejno w latach 1774 i 1778 roku, dobra ziemskie ich brata przeszły w ręce wnuka Barbary – Otto Gottfrieda von Beckenendorf  pradziadka przyszłego feldmarszałka.

 

Pułkownik Otto Friedrich von Hindenburg postawił warunek spadku taki że kolejny dziedzic Neudeck i Limbsee przejmie nazwisko i herb rodu Hindenburg. Połączenie obydwu nazwisk zatwierdził 2 stycznia 1789 roku swym dekretem król Prus Fryderyk Wilhelm II. Od tego czasu właściciele Ogrodzieńca i Limży pieczętowali się herbem obydwu rodów i nosili podwójne nazwisko; von Beneckendorf und von Hindenburg.

 

W latach 1801 – 1802 Otto w starym parku zbudował dwór otoczony starymi lipami. W roku 1812 przebudował go według francuskiej mody. Po śmierci Otta ziemię odziedziczył jego syn Otto Ludwig. On zaś przekazał ziemię jednemu z czterech synów Albertowi. Poprawę warunków materialnych rodu, przyniosło zawarte w roku 1830 małżeństwo Alberta von Beckenendorf und von Hindenburg z Liną von Polenz (potomną dawnych właścicieli Nejdyk) dziedziczką leżących na północny wschód od Kisielic dóbr Langenau (Łęgowo). Z Liną von Polenz Albert miał dwoje dzieci; syna Gunthera i córkę także imieniem Lina.

 

Po śmierci małżonków Alberta i Liny von Benenckendorf und von Hindenburg, ich syn Ginther oddziedziczył w roku 1890. Łęgowo zaś Ogrodzieniec przypadł jego siostrze Linie. Doszło do ślubu Otta Ludwiga, ojca Alberta z Line (było to konieczne do zachowania tradycji).

 

Po jego śmierci w dniu 11 listopada 1908 roku, aż do roku 1927 jedyną posiadaczką Ogrodzieńca była jego żona Lina. Elard von Oldenburg mówił: „Tak, proszę panów, to jest naszą starą pruską tradycją, i w to, że ona wam się podoba, chętnie wierzę. Król pruski i niemiecki cesarz powinien w każdej sytuacji być w stanie powiedzieć swemu podporucznikowi : Weźmie pan 10 ludzi i zamknie Reichstag.”

 

Po śmierci dziadka w 1988 r. majątek przejęła rodzina, by po latach stracić posiadłość z powodu zadłużeń bankowych. Znając sentymentalne przywiązanie feldmarszałka Hindenburga do sielskiego Neudecka, naród niemiecki na jego 80 urodziny w 1927 r. odkupił i podarował mu pałac. W ten sposób kolejnym posiadaczem dworu był feldmarszałek Paul von Hindenburg. Nowy właściciel Ogrodzieńca przebudował w 1928 roku swoja rezydencję według projektu architekta Bidenberga w neobarokową budowlę pałacową otoczoną ogrodem i parkiem.

 

l tak naprawdę, to tutaj znajdowała się pierwsza kancelaria Rzeszy, kiedy Hindenburg w latach 1925 - 1934 pełnił urząd Prezydenta. Na zachowanych zdjęciach i dokumentach widać przybywających tu dyplomatów, a nawet parę królewską z Syjamu. Hindenburg przyjeżdżał w pobliże posiadłości pancernym pociągiem. Znajdowało się tu wszystko,co było potrzebne do funkcjonowania państwa. Środki łączności. Zapewne była to Enigma. Był też sejf na tajne dokumenty (p. galeria). Ten, jako jedyny przetrwał do naszych czasów.

 

Hitler był tu na pewno 8 razy. Tutaj też,  30 stycznia 1933 r., odebrał nominację na kanclerza Rzeszy. Pod koniec swojego urzędowania prezydent został nie tylko przyparty do ściany przez nazistów, ale i skutecznie odizolowany od świata. Hitler, którego Hindenburg nie docenił, miał na niego "haka". Prawdopodobnie przy przejmowaniu majątku zaistniały jakieś przekręty. Z zachowanych wycinków  w polskiej prasie wynika że zwycięzca spod Tannenbergu był więźniem "kaprala".

 

W przebudowanym pałacu Paul von Hindenburg und Beneckendorf mieszkał, aż do swej śmierci w roku 1934. Po śmierci starego feldmarszałka, dobra i pałac w Ogrodzieńcu odziedziczył jego syn generał-leutnant Oskar von Benenckendorf und von Hindenburg.

 

W 1945 r. pałac Hindenburga został splądrowany przez żołnierzy Armii Czerwonej i podpalony. Ruiny pałacu rozebrano około 1950 r. Cegły przekazano na budowę Zamku Królewskiego w Warszawie.

 

Majątek Hindenburgów

Gdzie jest akt erekcyjny budowy domu Hindenburga ?

Pan Samochodzik i Niewidzialni

 - rozdział piąty - "Z wizytą u Hindenburgów"  str.93

    wydanie  - Wydawnictwo Pojezierze Olsztyn-Białystok 1986

 

. . . Panienka w biurze nawet nie słyszała o jakichś Hindenburgach. Nie wiedziała też oczywiście, gdzie kiedyś stał ich pałac.

Może magazynier (1) będzie wiedział — doradziła nam. — On tu od wielu lat pracuje.

Rzeczywiście, magazynier wskazał nam niewysoki wzgórek otoczony resztkami starego parku. Na miejscu pysznego pałacu rosły już spore drzewka i wysokie  krzaki, osłaniające głębokie wykroty. Tu i ówdzie, jak ogromne nagie żebra, sterczały z ziemi żelazne dźwigary. W głębokim dole odkryłem resztki windy, która dowoziła jedzenie z podziemnych kuchni. Z pałacu pozostał właściwie tylko skarbiec, to znaczy wyraźny, zaznaczony prostokąt grubych murów bez dachu, do których prowadziły, grube na dłoń, żelazne drzwi. Te mury przetrwały, ale nie kryły żadnej tajemnicy. Pancerne drzwi pozostawały otwarte, zerwany strop odsłaniał dno skarbca.

Obok na cmentarzu, w wysokiej do pasa trawie, tu i ówdzie walały się resztki nagrobków, połamanych płyt. Tylko jedna płyta z czarnego marmuru świadczyła o świetności tych, co zostali tu pochowani w glorii sławy i chwały. Krzyż w kształcie gwiazdy mówił, że leży pod nią rycerz zakonu joannitów, generał major Conrad von Beneckendorffund von Hindenburg, urodzony w 1839 roku, a zmarły w 1913 roku.

— Może stary Neuman powie coś państwu o Hindenburgu — zastanawiał się magazynier — Ma teraz osiemdziesiąt lat, ale pracował tu jeszcze za Niemców. Podobno z synem Hindenburga służył w tej samej jednostce. Mieszka teraz w Kisielicach . . .

 

(1) - dopisek autora  - pierwowzór postaci magazyniera z Pan Samochodzik i Niewidzialni - p. Zelma Edmund - Ogrodzieniec

Opracowano na podstawie :

- strona @Jacht Czarter - dostęp z dnia 16.04.2006 r.

- www.dhm.de - dostęp z dnia 20.01.2016

- tannenberg-nationaldenkmal.andreasspringer.de/weihe/index.html -  dostęp z dnia    20.01.2016

- www.tannenberg-denkmal.com/html/7_historia_powstania_pomnika_1.php

- www.aefl.de/ordld/Neudeck/neudeck2/neudeck_2.htm

mapa strony   I   Administrator I   Creativity Active Studio  2014 -2017 ©    I